zaloguj się

« Rok 2031 (12 sierpnia) »

Sławek Wolski, 2011-08-18 02:11:37

Dziadek Sławek i jego ferajna

20 lat wcześniej, czyli powrót do wałeckiej przeszłości...

Dziadek Sławek założył ciepłe kapciuszki i sącząc malinową herbatkę zasiadł przed komputerem. – Nie ma to jak stare dobre czasy – pomyślał tęsknie.
– Dziadziusiu co ty oglądasz, co to za zdjęcia – spytał ukochany wnuczek.
– Dwadzieścia lat temu wnusiu byłem na turnieju scrabblowym w Wałczu. To dopiero był turniej! – rozmarzył się dziadek.
– Opowiedz coś o tym proszę, lubię jak opowiadasz o scrabblach!
– Turniej był rewelacyjny! Jak zwykle nasza WROCŁAWSKA SIÓDEMKA była licznie reprezentowana.
– A kto był z SIÓDEMKI?
– Sami starzy znajomi, którzy grają w scrabble do dziś – nie raz z nimi grałeś w klubie.
– To kto był? Pan Rysio, pani Beata, pan Grzesiu?
– Jasne, oni takiej scrabblowej uczty nigdy by nie przegapili. Była też pani Asia z panem Tomkiem, pani Basia, pani Agnieszka i pani Zosia. No i oczywiście dziadek tez był. Dziadek przyjechał dzień wcześniej, bo grał w Mistrzostwach Polski Nauczycieli.
– I jak poszło?
– Niby dobrze – byłem czwarty – teraz to już patrzę na to spokojnie, ale dwadzieścia lat temu, byłem bardzo niepocieszony, że do podium zabrakło tak niewiele. No ale w Wałczu zawsze jest fajnie niezależnie czy się wygrywa czy przegrywa. Super jedzenie, piękne jezioro – żyć nie umierać! Turniej nauczycieli wygrał pan Piotrek z Sandomierza a turniej mistrzów, który rozgrywany był równolegle pan Michał – popatrz na zdjęciu jaką kiedyś miał bujną czuprynę!
– A gdzie spaliście?
– W szkole w salach lekcyjnych. Łóżko obok łóżka, „chrapacz” obok „chrapacza”. Dzięki „chrapaczom” nie każdy wyspał się na główny turniej – a było aż siedemnaście rund rozgrywanych w trzy dni!
– I jak szło naszym SIÓDEMKOWICZOM?
– Po pierwszym dniu całkiem nieźle – pięć wygranych mieli: pani Basia, pani Aga, pan Grześ i twój dziadek. Pozostali grali ze zmiennym szczęściem.
– A potem? Co było?
– Trochę pogadaliśmy sobie w tawernie „Pod wieżą”, niektórzy śpiewali, tańczyli, że ho, ho! Ale największe atrakcje były w niedzielę. Można było do woli hasać w parku linowym!
– Ojej! Super! Chodziłeś po linach?
– Niestety, nie miałem odwagi. Podziwiałem jak robili to inni – miedzy innymi panie Basia i Agnieszka z Siódemki. Ale oprócz tego była też biesiada z bigosem, i innymi smakołykami. Jak zwykle graliśmy też w kalambury.
– Tutaj to chyba niezmordowany był pan Rysio?
– Tak. Z siódemkowiczów prym wiedli pan Rysio, a także pan Tomek i pani Gosia.
– A jak skończył się turniej dla siódemkowiczów?
– Bez rewelacji. Niestety pani Zosia i pan Grześ z różnych powodów musieli wyjechać wcześniej. Pozostali uzyskali od siedmiu do dziesięciu zwycięstw – czyli tak mniej więcej byli w połowie stawki ponad stu zawodników.
– Ale ogólnie turniej był udany?
– W Wałczu turnieje są zawsze udane – to od lat najlepsze turnieje na świecie. Pani Jola z ekipą dokonuje cudów by wszyscy bez względu na wynik wyjechali zadowoleni. Tu zawsze jest super! Ajakie jedzenie! Palce lizać!
– A ułożyłeś, dziadku, jakieś ciekawe słowa?
– Nie pamiętam, ale pamiętam że miałem scrabbla SZUANEM i nie miałem gdzie położyć. Z tego samego składu wchodziło słowo NASZEMU (było gdzie dać) ale dziadek niestety tego nie zauważył. Cóż starość nie radość. Inni siódemkowicze na pewno układali ciekawe słowa. Jakie – nie pamiętam – ale jakie się spytasz na pewno Ci powiedzą.
– Dziadku dziś jest 12 sierpnia. Lada dzień jedziemy do Wałcza!
– Tak, wnusiu! Jedziemy razem na XXVII „Wałeckie Scrablobbranie”!
– A opowiesz, dziadku, co się wydarzyło w scrabblach przez te dwadzieścia lat? Co osiągnęli siódemkowicze?

Dalszą część dialogu można potraktować jako:
a) pierdoły nie z tej Ziemi,
b) marzenia ściętej głowy,
c) pomarzyć zawsze można,
d) przepowiednie science fiction,
e) Coś czego nie było w punktach od a do d.
(każdy niech wybierze według upodobań)

– Oj wnusiu, wnusiu. wydarzyło się bardzo wiele. Siódemkowicze z roku na rok rośli w potęgę. Pan Krzyś cztery razy był Mistrzem Polski. Tytuł ten zdobyli ponownie pan Bartek i pan Darek. Mistrzami zostali też pan Boguś, pan Karol i pan Tomek.
– A pan Rysiu?
– Pan Rysiu w 2019 roku został pierwszym Mistrzem Polski Inżynierów. W rozgrywanych od 2017 roku Mistrzostwach Polski Informatyków kilka razy wygrał pan Tomek a trzy lata temu wygrał pan Grześ.
– A kobiety z Siódemki?
– Od 2018 roku rozgrywane są Mistrzostwa Polski Kobiet w Scrabble. Kobiety z Siódemki są niezawodne: Mistrzyniami już były panie: Asia, Beata, Basia i Gosia – wszystkie z Siódemki!
– A ty dziadku coś zdobyłeś?
– Wreszcie rok temu w 23 starcie dziadek wywalczył Mistrzostwo Polski Nauczycieli!
– A ja przygotowuję się do Mistrzostw Polski Juniorów, które będą jesienią. Ciekawe jak mi pójdzie.
– Uważaj na rodzeństwo Suchanków – są dobrzy. W końcu po takich rodzicach muszą dobrze grać w scrabble!
– Dziadku a mogę gdzieś poczytać o scrabblach. Jakieś ciekawostki, analizy partii scrabblowych?
– Jasne, że możesz. Od dziesięciu lat pan Boguś jest redaktorem naczelnym miesięcznika „Scrabblista” – świetne pismo.

………………

– Dziadku, dziadku! Wstawaj! Strasznie chrapiesz!
– Cześć wnusiu, co się dzieje?
– Spałeś jak zabity, czy coś ci się śniło?
– A śniło się, śniło. Śniło mi się, że rozmawiałem z tobą o scrabblach. :)

Dodaj swój komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

Komentując możesz używać składni Markdown.

Get Adobe Flash player

nasza strona na facebooku
galerie
tajskie kości ;)
tajskie kości

wersja „nie wszystko Wam wolno, robaczki”, powstała w styczniu 2014 © bodo