zaloguj się

« Scrabble's Day, czyli w słowach nie oszukujemy »

Kobrem, 2011-04-02 20:12:45

Scrabble's Day 1 kwietnia w tym roku w naszym klubie był dniem wyjątkowo na serio. Wraz z Pasażem Grunwaldzkim i agencją Royal Brand PR podjęliśmy się organizacji scrabblowego eventu w galerii handlowej. Chyba nikt z licznie zgromadzonych klubowiczów nie spodziewał się aż takiego zainteresowania imprezą.

Można śmiało stwierdzić, że była to największa i najlepsza reklama dla naszego klubu w jego wieloletniej historii. Ludzi przyciągnęły do nas nie tylko atrakcyjne nagrody (stuzłotowe bony do Empiku w Pasażu Grunwaldzkim), ale także ciekawość ludzi. Wielu z nich grała w scrabble nie raz i nie dwa w zaciszu domowego ogniska, gdzie zdarzało się im konkurować z babcią, tatą, córką czy też ze znajomymi podczas mniej lub bardziej udanych imprez.

Konkursy wymyślone przez Aztecha oraz Boda były rozwiązywane na tak wysokim poziomie, że sami twórcy byli pod wrażeniem. Wystarczy tu wspomnieć, że dwunastolatek z wyrazu OCIEPLENIE wysubanagramował PLIOCEN, czyli drugą epokę neogenu, a konkurs, w którym trzeba było odnaleźć nazwy jak największej ilości sklepów, ku zazdrości konkursowiczek wygrał mężczyzna!

Tak duże zainteresowanie spowodowane było na pewno także dzięki dwójce konferansjerów, którzy niczym znany z Tour de France duet Jaroński-Wyrzykowski nie trzymali się konwenansów i potrafili zainteresować klientów pasażu. Wobrem i Pixel, bo o nich mowa zachęcali ludzi do zwrócenia uwagi na naszą akcję, ale to Beata okazała się osobą, która potrafiła przekonać nawet najbardziej zatwardziałych przeciwników gier losowych, do spróbowania swoich sił w konkursach.

5 godzin, podczas których pokazaliśmy wrocławianom, że scrabble to naprawdę dobra zabawa zleciało nam w try miga. Nikt z nas się nie nudził, ponieważ cały czas ktoś nas zaczepiał i pytał o scrabble, bądź o możliwość towarzyskiej partii. Wielu odwiedzających Pasaż zapowiedziało się, że wpadnie do nas do klubu, by zagrać bardziej na poważnie przy scrabblownicy.

Impreza nie doszłaby do skutku gdyby nie chęci i wsparcie Pasażu Grunwaldzkiego oraz agencji Royal Brand, jednak przede wszystkim nie byłoby o czym mówić bez scrabblistów z naszego klubu. Siódemka po raz kolejny pokazała, że popularyzacja scrabbli przychodzi jej bardzo łatwo.

Zdjęcia ze Scrabble's Day można zobaczyć jak zwykle w naszej galerii.

Dodaj swój komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

Komentując możesz używać składni Markdown.

Get Adobe Flash player

nasza strona na facebooku
galerie
tajskie kości ;)
tajskie kości

wersja „nie wszystko Wam wolno, robaczki”, powstała w styczniu 2014 © bodo